podczas takich wieczorów nie pomaga mi stan stabilnego szczęścia i zostaje tylko "seks w wielkim mieście" w odcinkach. dla innych piątek to puszczanie się, wóda albo puszczanie się i wóda, a dla mnie komputer. gratulacje : *
piątek, 11 lutego 2011
tak to jest właśnie kiedy się pokryjomu słucha piosenek o miłości, bo jest w tym coś własnej prawdy.
przyznaję się do degradacji (i teraz powinno być dużo serduszek i całusków)